Strona główna > Turystyka medyczna w Polsce > Zachodnie standardy w polskich cenach, czyli turystyka medyczna nad Wisłą

turystyka medyczna nad WisłąAdam Nawalny, Country Head Poland w firmie Heallie + Co, szacuje przyrost wartości tak zwanej turystyki medycznej na poziomie około 10% przez co najmniej kilka następnych lat. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że już dzisiaj jest to przemysł o wartości 200 milionów euro, z którego korzysta 600 tysięcy pacjentów, możemy sobie łatwo zdać sprawę z wielkości zjawiska.

Bardzo dużą rolę odgrywają zwłaszcza ośrodki sanatoryjne. W naszym kraju są 43 miejscowości o formalnym statusie uzdrowiska, na przykład Nałęczów i Polanica-Zdrój, w których mieści się ponad 200 różnego rodzaju ośrodków zapewniających zabiegi z zakresu odnowy biologicznej. Korzystają z nich oczywiście nie tylko polscy kuracjusze i są one coraz lepiej rozpoznawalne poza granicami naszego kraju. W ocenie Adama Nawalnego najlepszą renomę mają ośrodki zachodniopomorskie, co związane jest po prostu z ich bliskością do Niemiec. Z kolei skandynawscy turyści bardzo upodobali sobie ośrodki w województwie pomorskim.

Nowy trend sprawił, że Polska dołączyła do liderów turystyki medycznej z segmentu niskich cen i wysokiej jakości. Od lat królują tu Indie i Tajlandia. Najbardziej luksusowe obiekty dostępne są w USA i w Niemczech.

medycyna za granicąGdański portal przygotował bardziej szczegółowy raport dotyczący turystyki medycznej. Wynika z niego, że naszymi głównymi konkurentami są tutaj Turcja i Węgry. Wynika to z bliskości geograficznej. Naszym głównym atutem jest oczywiście cena, która niejednokrotnie nie przekracza poziomu 20% tego, co trzeba zapłacić w krajach tak zwanej Starej Unii.

Duże znaczenie dla branży ma także wyjątkowo dobrze rozwinięta w naszym kraju stomatologia. Turyści medyczni raczej nie docierają tutaj na zwykłe leczenie, ale osób korzystających z wybielania lub ze wstawiania implantów jest z każdym rokiem coraz więcej.